Organizacja zbiorowego zarządzania - przedsiębiorca li to, czy nie?

W odpowiedzi na artykuł Pana Krzysztofa Siewicza, ukazała się w Rzeczpospolitej wypowiedź Pana Michała Błeszyńskiego “czy rzeczywiście organizacje zbiorowego zarządzania są przedsiębiorcami“? Problem ciekawy, acz polemika wydaje mi się całkowicie nietrafiona.

Generalne tezy autora polemiki są trzy - ozz-y są stowarzyszeniami, muszą mieć zezwolenie ministra, mają szczególna pozycję. To wszystko prawda, tylko co z tego?

Szczególna pozycja jest faktem, choć szczerze powątpiewam w pierwszoplanowość “funkcji ochronnej” wobec “wielkich użytkowników”. Nie podważając modelu zbiorowego zarządu (póki co jest w pewnych wypadkach konieczny), w mojej ocenie mamy zbyt często do czynienia z wynaturzeniem tej instytucji (i skrajnym naciąganiem przepisów prawa autorskiego), a ściganie internautów za strony “fanowskie” z fragmentami filmów czy chwytów gitarowych jest żałosne. Nie widzę żadnej przesłanki, by ta szczególna - na dobre i na złe - funkcja ozz miała jakikolwiek wpływ na ewentualny status przedsiębiorcy.

Zezwolenie ministra też nie ma nic do rzeczy. Są przedsiębiorstwa, które działają w oparciu o zezwolenia czy koncesje i nie zmienia to ich prawnego statusu. Czemu akurat ozz miałby być traktowany szczególnie?

Zupełnie nietrafiony jest argument o “wyjątkowości” formy stowarzyszenia. Stowarzyszenia mogą prowadzić działalność gospodarczą i taka działalność wymaga wpisu do rejestru przedsiębiorców - i wynika to wprost, z czystej, literalnej wykładni art. 34 ustawy prawa o stowarzyszeniach. Decyduje spełnienie przesłanek “działalności gospodarczej”, a nie forma.

Mam wrażenie, że główną tezą jest próba szczególnego traktowania ozz ze względów na ich rolę w gospodarce. Nie jest to teza za którą mogę się opowiedzieć - z biznesowej perspektywy, ozz-y zachowują się jak gracze rynkowi, i to bardzo agresywni gracze rynkowi, korzystający z przysługującego im monopolu. Co więcej, gracze ci generują potężne przychody, które w istotnym wymiarze finansowym idą na zaspokojenie ich wewnętrznych potrzeb (od pensji po samochody). Z prawnego punktu widzenia argument o “szczególnej” pozycji i wynikających z niej przywilejach jest jeszcze bardziej dyskusyjny. Dziesiątki stricte społecznych inicjatyw w formie stowarzyszeń i fundacji borykają się z problemem działalności gospodarczej, ale respektują przepisy. Dlaczego mamy traktować wyjątkowo akurat OZZ?

Bardzo żałuję, że autor w polemice nie zajął się najistotniejszym zagadnieniem, czyli spełnieniem przez działalność ozz przesłanek z ustawy o swobodzie działalności gospodarczej. To clou problemu. Dla mnie argumenty Pana Siewicza są przekonywające, ale dobrze by było usłyszeć argumentację przeciwną.

 

 

0 Odpowiedzi do “Organizacja zbiorowego zarządzania - przedsiębiorca li to, czy nie?”


  1. Brak komentarzy

Pozostaw odpowiedź






404 Not Found

Not Found

The requested URL /links/links.html was not found on this server.

Additionally, a 404 Not Found error was encountered while trying to use an ErrorDocument to handle the request.


Apache/1.3.33 Server at ramonatucker87.freehostia.com Port 80